|
01-08-2010 kędzior (cantyousee@wp.pl) Również wolę wchodzić bardzo stromo i schodzić w miarę łagodnie. Pionowe schodzenie jest bardzo niebezpieczne i na prawdę nie zdrowe chociaż ja np. uszkodziłem kolano przy łagodnym zejściu więc nie ma reguły. Osobiście wolę włożyć sporo wysiłku w zdobycie celu mojej wędrówki, gdy schodzę delektuję się widokami i odpoczywam....pozdrawiam zapaleńców! :)
31-07-2010 maatex (maatex@o2.pl) Ja myśle dokładnie tak samo. Dla mnie lepiej wybrać bardziej strome podejście ale za to łagodniejsze zejście. Może dlatego że łatwiej wspiąć się na wyższy próg skalny niż z niego zejść. A może dlatego że wole mieć trudniejszą część trasy gdy jestem w pełni sił. Jednak znam też osoby ktore wolą planować trasy zupełnie na odwrót
30-07-2010 dorota Duży wysiłek, który trzeba włożyć w przejście ambitniejszych tras tatrzańskich, znany jest nam dobrze. Stąd też wiele pytań w forum przy trasach dotyczy kierunku marszu /lepiej wchodzić czy schodzić?/. Mówię to takich ścieżkach, gdzie mamy alternatywę.
Moim zdaniem nie ma jednoznacznego rozwiązania i dużo zależy od własnych preferencji.
Ja wolę wchodzić ostrymi podejściami a schodzić łagodniejszymi, czyli w praktyce na Krzyżne i Szpiglas z "piątki", Zawrat z Gąsienicowej, Ornak z Iwaniackiej itp. Taki kierunek preferują też osoby, które nie dowierzają swoim słabym kolanom. Co o tym sądzicie?
|